niedziela, 28 października 2012

Prolog

- Cristiano Lisa ma raka. - nie mogłem uwierzyć w to co mówi moja mama. dziewczyna, z którą spędziłem całe dzieciństwo, której życzyłem szczęścia i osiągnięcia celów kiedy się żegnaliśmy, która została prawniczką umiera i to jeszcze nie do końca żyjąc. - Ona umrze jeśli jej nie pomożesz synku. Jej rodzina już nie ma oszczędności by dalej ją leczyć. Jej rodzice zwrócili się do mnie z prośbą o pomoc, bo wiedzą jak uparta jest Lisa. - To akurat prawda ona jest najbardziej upartą dziewczyną jaką znam, sama nigdy nie prosiła mnie o pomoc.
- Ale dlaczego ona sama nic mi nie powiedziała ?!
- A kiedy ostatnio z nią rozmawiałeś ? Pewnie wysłała ci życzenia na urodziny i co miała ci pod spodem napisać P.S Cris nie wiem czy będę żyła do twoich następnych urodzin, bo mam raka.
- Gdzie ona jest ?
- W Portugalii Cristiano. Teraz jest z rodziną odpoczywa po chemii, oni się nią opiekują. - pogłaskała mnie po plecach. - Co zrobisz ?- to nie było trudne pytanie.
- Jadę do niej, a ty mamo dowiedz się ile kosztuje leczenie w Barcelonie, a ja skonsultuję się z lekarzem z Madrytu.Pokryję wszystkie koszty. - poszedłem się pakować. Myślałem tylko o tym, że muszę jej pomóc, cokolwiek by się nie stało. Zrobię dla niej wszystko, wszystko by żyła i wszystko by spełniła swoje marzenia. Na półce stało nasze zdjęcie. Nie mogę uwierzyć, że dziewczyna z fotografii, pełna chęci życia, planów na przyszłość i aspiracji umiera. To tak cholernie niesprawiedliwe. Zadzwoniłem do Pepe, w końcu on też zna Lisę. Razem jej pomożemy, powiedział, że jedzie razem ze mną. Mamy tylko 2 dni wolnego przed kolejnym treningiem, dlatego sprowadzę ją tutaj. Zadzwoniłem też do swojego przyjaciela lekarza, żeby sprawdzić czy nie lepiej leczyć ją w Madrycie. Powiedział żebym ją przywiózł na konsultacje. Tak zrobię nawet jeżeli miałbym to zrobić siłą.



----
- Mamo jak mogłaś ? Ja nie chcę jego pomocy. - tego mi jeszcze brakowało, żeby w ostatnim czasie mojego życia towarzyszył mi Cris.
- I właśnie dlatego ja o nią poprosiłam, dla mnie twoje życie jest ważniejsze niż głupia duma i honor. On był twoim przyjacielem i wiem, że chce byś żyła tak samo jak my wszyscy. I Lisa nie krzycz na mnie. - nie chciałam doprowadzić mamy do łez. Podeszłam do niej i ją objęłam.
- Wiem. Przepraszam. Jestem okropna. - pocałowałam jej czoło. - Nie poddam się mamo.
- Lisa on tu jedzie. - usłyszałam jeszcze z ust mojej mamy. Wiem że on mi pomoże, wiem, że to dobrze, że będzie ze mną. Odzyskam swojego przyjaciela. Odzyskam cząstkę siebie.

4 komentarze:

  1. ciekawie się zapowiada, tylko czemu główną bohaterką jest TA rosjanka??? czy tylko ja mam kompleks anty-rosyjski? ale prolog mi sie podoba

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czemu ona tak w sumie, ale myślę że będzie pasowała do tej postaci ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. zpraszam na 15
    karim-and-love-story.blogspot.com

    a co z blogiem nr 2?
    ok, rozumiem, ale i tak rosjan nie polubie xD

    OdpowiedzUsuń
  4. nowosc, zapraszam
    karim-and-love-story.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń